Linux 3.0 nadchodzi.

Chciałbym zaznaczyć że nie chodzi tu o system operacyjny a o jądro Linuksa (Linux jest tylko jądrem, dopiero z userlandem GNU tworzy system operacyjny GNU/Linux)

Jak wiemy, Linus Torvalds puścił niedawno na mailing lista informację że zakończy się linia 2.6 a następna będzie albo 2.8 albo 3.0. Potem dał wiadomość że jądro oficjalnie będzie miało wersję 3.0 ale zaznaczył, że ono niewiele się różni od jąder z serii 2.6. Czyli dla wielu użytkowników Linuksa będzie się zwało 2.6.40. Linux 3.0 o tyle jest kompatybilny z serią 2.6 że config jądra 2.6.39 pasuje do 3.0-rc1 i nie wywala mnóstwa błędów jak to pamiętamy za czasów migracji z jądra 2.4 do jądra 2.6 ;)

PS. Według mnie, nazwanie nowej wersji jądra 3.0 to jakieś nieporozumienie. Zero poważnych zmian, praktycznie dalej to samo (Linux 2.6) a tylko nowy numerek. Czyżby moda na pogoń za numerkami rozpoczęta od Google Chrome odbija się też na Linuksie?

Pozdrawiam.

I mangowo, i mroczno…

… czyli Slack 13.1 z Fluxem i mangową tapetką. ;)

 
pulpet
(kliknij żeby mieć obrazek w pełnym rozmiarze)
 

Btw, na tym blogu chyba nie pisałem 666 lat… Będę musiał częściej zaglądać bo coraz więcej trolli tu jest i robią syf jakiego nie widział nikt :P

Banshee – znany odtwarzacz muzyki dla Linuksa przeportowywany na Windows

banshee

Wygląda na to że oprogramowanie Open Source nie chce ominąć Windows. Po GIMPie, Inkscapie, KDE nadszedł czas na Banshee.
Banshee to jest odtwarzacz muzyki napisany głównie dla systemów uniksowych. Jest tak popularny że zastąpił Rhytmboksa w Ubuntu.

Co prawda, Banshee dla Windows stabilnością nie grzeszy – lubi się zamknąć, duża część funkcji jest niedostępna, ale jest to dosyć śmiała próba przeportowania linuksowej aplikacji na Windows bez udziału Cygwina.

Screen:
banshee screenshot