Nareszcie wolne!!!

Witajcie. Otoz mamy od niedawna dzien wolny od szkoly, a raczej ok. 14 dni wolne od szkoly :).

Dzisiaj pojechalem do lasu z ojcem zeby odwiesc ludzi (Ojciec ma firme lesna [ZUL])… Trwalo to 7 godzin a ja mialem sluchawki w uszach i sluchalem Korpiklaani (akurat nastrojowa muzyka do sytuacji, bo Korpiklaani to z finskiego „Lesny klan”). Dla mnie taka wyprawa do lasu to pelen relaks. Po przyjezdzie do domu mialem zamarzniete stopy (i tak fajnie :)).

I na koniec, efekt mojej zabawy ze Slackiem, Fluxboxem i Conky…

skrinszot

Szkoła i ślub kuzyna.

Witajcie! Od dawna nie pisałem na tym blogu więc znów będę pisał ;). Niedawno już poszłem do szkoły, natomiast jestem w klasie II gimnazjum… (14/15 lat). Jutro jadę na ślub kuzyna (siostrzeńca matki) więc jutro mnie nie będzie lub będę, jeśli gdzieś w okolicach kościoła/klubu będzie darmowy hotspot wi-fi (mam wi-fi w swoim telefonie – Nokia E51). Poprzegrywam na Nokię spooro gier żeby mnie się nie nudziło…

No to 101 lat młodej parze :)

Pozdrawiam.

Evilus

Linux w szkołach – to możliwe!



Urząd Miejski w Jaworznie zdecydował się niedawno na prekursorskie posunięcie: wdrożenie Linuksa do szkolnych pracowni komputerowych. Informował o tym m.in. serwis Gazeta.pl w artykule Jaworzno żegna się z Windowsem i wita z Linuksem oraz Telewizja Silesia w reportażu Pionierzy. Dzięki wdrożeniu Linuksa w szkołach miasto w najbliższych latach zaoszczędzi ok. 3 mln zł, nie mówiąc o dodatkowych korzyściach – uczniowie będą mieli świadomość istnienia alternatyw i możliwość wyboru oraz lepszą orientację w bogatym i różnorodnym świecie oprogramowania. Pobliskie Tychy wolą jednak nie eksperymentować. Czy nie tracą na tym uczniowie?

Więcej o wdrożeniu Linuksa w szkołach w Jaworznie opowiada  Maciej Bąk, Starszy Informatyk Urzędu Miejskiego w Jaworznie, w wywiadzie dla serwisu Dobreprogramy.pl pt. WiOO w Jaworznie – jak radzi sobie Linux w szkołach?: Istotnie, jednym z czynników, które popchnęły nas do migracji, jest rozporządzenie MEN, które – słusznie zresztą – mówi, że od 1 września 2012 roku w polskiej szkole obowiązywać ma model: przy stanowisku komputerowym pracuje tylko jeden uczeń. (…) W Jaworznie przyjęliśmy, biorąc oczywiście pod uwagę specyfikę sprzętu znajdującego się w naszych szkolnych pracowniach, że sposobem na znaczące obniżenie kosztów będzie wprowadzenie modelu terminalowego, którego główną zaletą jest to, że o komforcie pracy nie decydują parametry techniczne i wiek końcówki, przed którą siedzi uczeń, a możliwości i zasoby serwera, do którego ta końcówka jest podłączona. Dzięki temu zyskujemy możliwość dalszego wykorzystywania 8-, czy nawet 10-letniego sprzętu, na którym obecnie pracuje np. Windows 95 czy 98, jako terminala udostępniającego uczniowi graficzny dostęp do nowoczesnego systemu operacyjnego, który światło dzienne ujrzał np. w kwietniu 2010 roku (w tym konkretnym przypadku: Ubuntu 10.04 LTS). Decydując się na taki, a nie inny system operacyjny oszczędzamy dodatkowo na licencjach, dzięki czemu na przykład serwer zakupiony do szkoły może być silniejszy, co stwarza dodatkowe możliwości – mówi Maciej Bąk. – W pierwszym etapie wdrożenia celem samym w sobie nie była maksymalizacja liczby stanowisk komputerowych w jaworznickich szkołach, bo zwiększenie ich ilości założono na rok szkolny 2010/2011 i kolejny, a szkolenia, o których wspominałem wcześniej, i przetestowanie zaproponowanego modelu w praktyce. Dlatego też jaworznickie szkoły w ramach I etapu wzbogaciły się o dwie nowe pracownie komputerowe, 3 serwery, 16 terminali i monitorów, a także 6 24-portowych switchy, ale co ważniejsze, w trzech szkołach stworzono od podstaw infrastrukturę, która pozwala obecnie na bezproblemowe podpięcie w każdej z nich nawet do 80 końcówek uczniowskich obsługiwanych przez jeden serwer! Tak więc teraz w szkołach tych możliwe jest uruchomienie np. 16-stanowiskowej pracowni za 8000 złotych lub 24-stanowiskowej pracowni za kwotę 12000 złotych (pomijam oczywiście koszty okablowania), co bez modelu terminalowego byłoby trudne do realizacji.

Niestety inne miasto w Śląskiem – Tychy – zamiast korzystać z doświadczeń niedalekiego Jaworzna, woli dalej stawiać szkolne pracownie na MS Windows. 8 lipca 2010 na stronach Miejskiego Zarządu Oświaty w Tychach pojawiła sie informacja o Przetargu nieograniczonym na dostawę sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem dla trzech tyskich szkół podstawowych. W skład zamówienia wchodzi następujące oprogramowanie:
1. Windows Server 2008 R2, Academic 32 bit, PL 9 szt.
2. Licencja CAL: Windows Remote Desktop Svcs 2008 Academic DvcCAL 72 szt.
3. Licencja CAL: Windows SvrCAL 2008 Academic DvcCAL 72 szt.
4. Program antywirusowy. Zalecane do rozwiązania NComputing: Outpost PRO Security Suite 2009 lub równoważne. Za równoważne uważa się oprogramowanie spełniające następujące warunki: (…)
– wspieranie systemów: Windows XP, Vista i Windows 7 oraz Windows Server 2003 i 2008.

O przetargu tym pisze w artykule Tychy – MS Windows dla szkolnych pracowni serwis Prawidłowe przetargi publiczne IT, który monitoruje przetargi ogłaszane z naruszeniem ustawy Prawo zamówień publicznych. W tym przypadku chodzi m. in. o niezgodność opisu przedmiotu zamówienia z art. 29 ust. 2 i 3 Pzp, które zakazują wskazywania w przetargu konkretnego producenta i wykorzystywania znaków towarowych konkretnych podmiotów.

Ale niezgodność z przepisami Pzp to jedno; znacznie bardziej niepokojące jest, że edukacja informatyczna w polskich szkolach opiera się nie na wszechstronnym kształceniu i pokazywaniu możliwości wyboru, lecz na wyrabianiu w uczniach przeświadczenia, że umiejętność obsługi komputera sprowadza się do znajomości jednego systemu operacyjnego.

Źródło: linux.pl